Współczesny drwal wieszczem nowej epoki

Od wieków zawód drwala kojarzy się z bardzo ciężką pracą. Trzeba rąbać siekierą, nosić te ciężkie kłody, piłować piłami, zarzucać drewno na wozy lub ciężarówki – słowem, okropna harówka.

Na szczęście współczesny przemysł drzewny to już nie to co kiedyś. Drwale mają do dyspozycji dźwigi do przenoszenia kłód, samochody do transportu, super wydajne piły do piłowania, kaski do ochrony głowy i ochraniacze na różne części ciała. Ochraniacze to wspaniały wynalazek, chroniący palce i kończyny drwala przed obcięciem, o co nie jest trudno w leśnych warunkach. Niewątpliwie, przemysł drzewny zapewnia swoim pracownikom coraz lepsze warunki pracy. Do specjalistycznego sprzętu dla drwali można doliczyć ultranowoczesne siekiery z tytanowym ostrzem oraz świetnie, wręcz po mistrzowsku wyważonym trzonkiem do trzymania. Rąbanie takim sprzętem to doprawdy czysta przyjemność. Gałęzie praktycznie same odskakują od pnia na widok takiej siekiery. Nie można zapominać o różnych nożach i nożykach do zgrabnego odcinania mniejszych gałązek.

Przemysł drzewny to także ograniczanie powierzchni lasów, ale nie trzeba się tym przejmować, bo na miejsce lasów można wybudować wspaniałe bloki i centra handlowe. Drwal, walczący z zielenią w imię tak szlachetnej i niesamowitej idei, jaką niewątpliwie i niepodważalnie jest przemysł drzewny, może się czuć pionierem nowej cywilizacji. Niesie on kaganek oświaty między szczerzące kły mroki leśnych ostępów, między ogarnięte atawistycznym szałem plemiona, nazywające siebie miłośnikami ciszy i nieskalanej przyrody. Drwal odkrywa, co od wieków zarastało krzakami i mchem. Drwal sprząta, co nabrudziły pokolenia leśnych zwierząt. Drwal szerszy przemysł drzewny tam, gdzie nie dosięgało oko ludzkie. Godna pozazdroszczenia jest misja człowieka z piłą. Patrzy on z wysokości swego wysięgnika pneumatycznego na hektary, które kiedyś zostaną wycięte, by dać miejsce ludzkim radościom i tragediom, ludzkim westchnieniom i namiętnościom. To właśnie on, z pomocą swego specjalistycznego sprzętu, pokona mroki puszcz i borów. Niesamowite, jak wiele można mówić o drwalu. Jeszcze bardziej niesamowite, ile wzniosłych słów można napisać na tak z pozoru przyziemny temat jak przemysł drzewny. Drzewo samo w sobie nie jest przyziemne (może z jednej strony, ale tylko trochę), a przemysł dodaje mu jeszcze lotności i głębokiej treści. Treścią życia drzewa jest bowiem doczekanie momentu, gdy zostanie ścięte. Zaszczycone przez drwala osobiście, pada majestatycznie, łamiąc po drodze gałęzie, jak ptak, który rzuciwszy się w przepaść, łamie skrzydła swe o skały. Huku przy tym co niemiara. O tak, przemysł drzewny rodzi się w bólach, lecz im większy ból, tym wspanialsza radość ze zwycięstwa. Prócz przestrzeni na nowe ludzkie siedziby oraz ośrodki handlu i rekreacji, dzięki drwalom i ich siekierom ludzkość otrzymuje papier, ołówki, belki, deski do krojenia i kartonowe pudła. Obyśmy nigdy nie zapomnieli, jak ważna w naszym życiu jest rola przemysłu drzewnego.